Retrospektywa

moje przemyślenia na temat świata

Życie przedsiębiorcy nie jest lekkie

Na sto procent możemy ogłosić, że w teraźniejszych czasach osoba przedsiębiorcza wcale nie ma lekko. Jakby nie starczyło, że nieustannie musi się dręczyć z kwestiami urzędowymi (bowiem przecież liczba wielorakich regulacji nieprzerwanie wzrasta, a jeszcze rząd stara się go ogołocić z jak najwyższych sum pieniędzy), to dodatkowo od pewnego momentu istnieje na nich niejaka nagonka.

Pomysłodawcami takiej krytyki są w głównej skali robotnicy. Oczywiste musi być, że każdy człowiek preferowałby zarobkować raczej dość sporo. Odnoszę mimo wszystko doznanie, iż szereg pracowników sygnuje się niesłychanie roszczeniowymi postawami. Opisują oni sobie biznesmena jako kogoś, kto pasożytuje na ich robocie po to żeby tylko jemu żyło się dobrze. Z całkowitą pewnością istnieje sporo takich osób jakie wykorzystują pracobiorców. Natomiast nie wolno upraszczać i podkreślać, że każdy w taki sposób działa. Przecież gdyby przedsiębiorca nie miał pomysłu na biznes (link) to ludzie ci byliby bezrobotni.

Człowiek siedzący na etacie nie w każdym przypadku ma świadomość faktu ile pochłania utrzymanie go, a ma przy tym poczucie, że jest absolutnie niezbędny. Mało który za to wie, iż inkasuje do kieszeni ledwie trochę więcej niż połówkę pieniędzy jakie przekazuje na niego chlebodawca. I zamiast pomstować na władzę, która pobiera tyle z jego zapłaty, całe swe smutki przelewa na pracodawcę. Z kolei przedsiębiorca zadręcza się bez przerwy czy starczy mu w wiadomym miesiącu kapitału na wszystkie opłaty.

Pracobiorca niejednokrotnie podchodzi do niniejszego bardziej pochopnie. Nic go nie interesuje skąd chlebodawca wyciąga pieniądze, byle go spłacił. Problem uwidacznia się dopiero gdy interes funkcjonuje nie najlepiej i trzeba zwalniać pracobiorców. Jednakże według nich to za każdym razem jest przewina przedsiębiorcy. To według mnie niesamowicie stronnicze i tendencyjne.

Mirosław Mamok

Jestem kolekcjonerem zegarków zainteresowanym wieloma sprawami otaczającego mnie świata. Gdy coś mnie zainteresuje pochłaniam wiedzę na ten temat jak gąbka. Mieszkam w Łące pod Pszczyną.